Zapowiedź wtorkowych meczów 6. kolejki Ligi Mistrzów

Zapowiedź wtorkowych...
Ostatnia grupowa kolejka tegorocznej Ligi Mistrzów. O awans do końca walczyć będzie kilka zespołów. Możliwe są niespodzianki, jak choćby pożegnanie się z turniejem Chelsea, czy Porto. Jak zakończą się zmagania?


We wtorek poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w grupach E, F, G i H.

Grupa E:

Chelsea Londyn - Valencia 1,70 3,70 4,95
Racing Genk - Bayer Leverkusen 7,25 4,25 1,45

Czy Chelsea Londyn może zabraknąć w kolejnej rundzie Champions League? Może. Jeśli tylko Valencia zdoła zremisować z The Blues 1-1 lub wyżej. Zwycięstwo Nietoperzy nie jest potrzebne. Sporo zależeć będzie również od drugiego meczu, ale wątpliwe, by Bayer nie wywalczył w Belgii choćby remisu. Pożegnanie się z turniejem Chelsea byłoby pierwszą wielką niespodzianką tegorocznej edycji. Czy Andre Villas-Boas, człowiek który tak fantastycznie prowadził Porto, znajdzie sposób na Valencię?

Bayer jest dość niespodziewanym liderem tej grupy. Do awansu do 1/8 finału wystarczy mu zaledwie remis z najsłabszym w grupie  Genk. A Belgowie jedyne punkty, jakie wywalczyli w tej edycji, to właśnie dwa remisy przed własną publicznością. Skoro jednak udało się zatrzymać u siebie Valencię i Chelsea, to czemu nie miałoby się udać pokonać Leverkusen?

Grupa F:

Olympiakos Pireus - Arsenal Londyn 1,90 3,50 4,00
Borussia Dortmund - Olympique Marsylia 1,65 3,70 5,35

W grupie F pewny awansu jest już Arsenal. Można się zatem śmiało spodziewać, że Arsene Wenger da w tym meczu pograć zmiennikom, co z pewnością ułatwi zadanie Olympiakosowi, który również myśli o awansie. Aby tak się stało Grecy muszą jednak pokonać Kanonierów i liczyć, że Marsylia nie pokona Borussii. Jednak do awansu wystarczyłby również remis, pod warunkiem, że Dortmund nie pokona Francuzów różnicą większą niż 4 bramki. Na matematykę Olympiakos nie będzie pewnie liczył i postara się ograć Arsenal. Czy da radę?

Szanse na awans, choć niewielkie, ma również Borussia. Aby tak się stało drużyna Jurgena Kloppa musi pokonać Marsylię różnicą czterech goli i liczyć na wygraną Arsenalu, lub pokonać Francuzów pięcioma bramkami i liczyć, że Kanonierzy przynajmniej zremisują w Grecji. Najłatwiejsze zadanie czeka więc Marsylię, której do szczęścia wystarczy wygrana nad Borussią. Jak zakończą się te matematyczne wyliczenia?

Grupa G:

FC Porto - Zenit St. Petersburg 1,65 3,80 5,25
APOEL Nikozja - Szachtar Donieck 2,25 3,25 3,25

Grupę G wygrała drużyna, która przed rozgrywkami była w niej najniżej notowana, czyli APOEL Nikozja. W ostatnim meczu grupowym Cypryjczycy grają tylko o pierwsze miejsce w grupie, do którego wystarczy pokonać Szachtar, który nie gra już o nic, jak tylko o godne pożegnanie z rozgrywkami. Czy pogromcy Wisły wygrają tę grupę? Szanse na to są naprawdę duże.

Bezpośredni bój o awans rozegrają miedzy sobą Porto i Zenit. Rosjanie mają sporo łatwiejsze zadanie, bo do awansu do kolejnej fazy rozgrywek wystarczy im remis w Portugalii. Ale nie będzie to łatwe zadanie, bo Porto wygrywało w sześciu z ośmiu spotkań w tym sezonie na Estadio do Dragao, a w ostatnich trzech strzelili rywalom jedenaście bramek. Czy zatem Zenit znajdzie receptę na zatrzymanie Hulka i spółki?

Grupa H:

Viktoria Pilzno - AC Milan 2,95 3,25 2,40
FC Barcelona - BATE Borysów 1,25 6,00 11,00

W tej grupie prawie wszystko jest już jasne. Wygrała ją, zgodnie z przewidywaniami, Barcelona, a za nią uplasował się, również zgodnie z przewidywaniami, Milan. Jedyną niewidomą jest kto zagra w Lidze Europy. Bardzo blisko tego są piłkarze Viktorii Pilzno dzięki wygranej w poprzedniej kolejce z BATE. Aby stracili to miejsce, musiałaby stać się rzecz sensacyjna, bo Białorusini musieliby pokonać na Camp Nou Barcelonę.

I na pewno z takim nastawieniem BATE pojedzie do Hiszpanii, bo przecież nie ma nic do stracenia. Katalończycy wygrali już grupę i nie grają w tym meczu o nic. Ale nawet zmiennicy Iniesty, Xaviego i Messiego, którzy zapewne wybiegną na murawę, są lepszymi piłkarzami niż gracze z Borysowa. Nie takie rzeczy jednak w piłce się już zdarzały...




Zobacz także:
Platini: Tottenham sam jest sobie winny Cruyff krytykuje Chelsea Rummenigge: Ta porażka boli bardziej niż 13 lat temu na Camp Nou Schweinsteiger przeprosił prezydenta Niemiec Torres: Chciałem strzelać karnego, ale trener mi nie pozwolił Prezes Chelsea: Di Matteo wykonał fenomenalną pracę

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


Najczęściej czytane
Kto zdobędzie Puchar Niemiec?
Borussia Dortmund
Bayern Monachium



O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS | Zakłady bukmacherskie

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy