Źródło: Przegląd Sportowy,
Autor: Karolina Breguła,
2012-01-11 00:24:06
Zbigniew Bartman: Reprezentacja Polski ma duszę
Atakujący kadry biało-czerwonych podsumowuje ubiegły, wyjątkowo udany rok w wykonaniu reprezentacji Polski.
- Co takiego stało się w minionym roku, że reprezentacja Polski zdobyła trzy medale wielkich imprez?
- Używając terminologii medycznej: pacjent nie tylko przeżył operację odmłodzenia, lecz czuje się lepiej niż przed operacją. Puchar Świata w Japonii udowodnił, że reprezentacja Polski ma nie tylko jeden, dwa czy trzy, lecz czternaście filarów. Do tego fantastyczny sztab trenerski, który podtrzymuje dach, żeby nie zawalił się nam na głowy. Ta drużyna ma duszę!
- Teraz będzie pewnie jeszcze ciężej, bo czeka was turniej olimpijski.
- Rok olimpijski podsumuje pewien etap. Pytanie, czy dla nas będzie to brutalne podsumowanie, czy może spełnią się nasze marzenia? Wierzymy, że będzie dobrze, lecz życie nauczyło nas, że sport często bardzo brutalnie obchodzi się z marzeniami. W tym roku zrobiliśmy coś niepowtarzalnego, w trzech wielkich imprezach stanęliśmy na podium. To może pozwalać nam marzyć. A rywale zaczną nas poważniej traktować. Nie jak do tej pory, gdy raz na jakiś czas zdobywaliśmy medale. Przeciwnicy będą już myśleć, że trzeba przeciwko nam zagrać znakomicie, bo jeśli wypadną tylko dobrze, to Polacy zwyciężą.
- Rywale faktycznie będą się was bać w Londynie?
- Jeśli wypadniemy dobrze w finałach Ligi Światowej, to będą się bać. Przed turniejem finałowym Ligi Światowej 2011 brąz wzięlibyśmy w ciemno. I go zdobyliśmy. Tak samo było z mistrzostwami Europy. I był brąz. Przed wylotem do Japonii awans na igrzyska braliśmy w ciemno. No i mamy awans. Dlatego brązowe medale w przyszłym roku w Lidze Światowej i igrzyskach biorę w ciemno!
rozmawiał: Kamil Składowski
Zobacz także:
Zbigniew Bartman: Ten koszmar już się skończył
Andrea Anastasi: Trzeba dawać z siebie wszystko
Paweł Zagumny: Zrobię wszystko, by zdobyć medal w Londynie
Andrea Anastasi: Jestem bardzo rozczarowany
Marcin Możdżonek: Musimy jeszcze wiele poprawić
Anastasi: Interesujący początek turnieju

Brak komentarzy