Żeglarskie Mistrzostwa Polski klas olimpijskich (podsumowanie)

W niedzielę w Górkach Zachodnich w Gdańsku rozdano medale w mistrzostwach Polski w klasach olimpijskich.

W trwających od czwartku regatach wzięło udział 195 zawodników z 40 klubów oraz dziewięciu krajów - Stanów Zjednoczonych, Izraela, Norwegii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Litwy, Białorusi i Rosji.

Mistrzowskie tytuły obronili Zofia Noceti-Klepacka (YKP Warszawa), Kacper Ziemiński (SEJK Pogoń Szczecin), Agnieszka Skrzypulec (SEJK Pogoń) i Irmina Mrózek Gliszczynska (ChKŻ Chojnice), Maciej Sapiejka i Adam Krefft (SEJK Pogoń Szczecin) oraz Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński (AZS AWFiS).

Z polskich żeglarzy, którzy rywalizowali w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro w Gdańsku zabrakło jedynie broniące tytułu Piotra Myszki (AZS AWFiS Gdańsk), który dzień przez imprezą po raz trzeci został ojcem. W zawodach nie wziął także udziału przechodzący rehabilitację po operacji barku ubiegłoroczny mistrz Europy Paweł Tarnowski. Pod nieobecność tego duetu najlepszy okazał się 20-letni Radosław Furmański (DKŻ Dobrzyń nad Wisłą), który w zeszłym roku był trzeci, a teraz zdobył swój pierwszy złoty medal w kategorii seniorów. Drugie miejsce ponownie zajął brązowy medalista igrzysk olimpijskich z Londynu 37-letni Przemysław Miarczyński (SKŻ Ergo Hestia Sopot), a trzeci był 22-letni brat Radosława, Dawid (DKŻ).

Patent na zwycięstwa w krajowych championatach utrzymała Zofia Noceti-Klepacka, która okazała się najlepsza czwarty raz z rzędu. - W seniorkach nie poniosłam jeszcze porażki. Wygrałam nawet w 2013 roku, niespełna dwa miesiące po urodzeniu córki Marysi, Nie startowałam natomiast w 2009 oraz 2012 roku. Za pierwszym razem byłam w ciąży z synem Marianem, a za drugim na przeszkodzie stanęła choroba - przypomniała aktualna wicemistrzyni Europy.

Zawodniczka YKP Warszawa wyprzedziła Maję Dziarnowską (SKŻ Ergo Hestia) i Agnieszkę Bilską (GKŻ Gdańsk), dla której był to pierwszy medal w seniorach. Piątą pozycję zajęła aktualna mistrzyni świata Małgorzata Białecka (SKŻ Ergo Hestia), którą wyprzedziła jeszcze Kamila Smektała (YKP).

Nie ma mocnych na Agnieszkę Skrzypulec, która razem z Irminą Mrózek Gliszczyńska (ChKŻ Chojnice) stanęła na najwyższym stopniu podium w klasie 470. Dla sterniczki SEJK Pogoń był to już ósmy tytuł z rzędu. Pierwsze cztery wywalczyła z reprezentującą obecnie barwy Austrii Jolantą Ogar, kolejne dwa z Natalią Wójcik, a dwa ostatnie ze swoją obecną załogantką.

- Zależało nam, aby wygrać nie tylko rywalizację kobiet. Chciałyśmy ponownie okazać się lepsze od mężczyzn, bo zawsze sympatycznie jest pokonać w bezpośredniej walce facetów. Przed medalowym wyścigiem miałyśmy trzy punkty straty do Macieaj Sapiejki i Adama Kreffta, którzy spróbowali w nim walczyć z nami jeden na jeden. Chyba nie odrobili lekcji, bo jestem wielokrotną mistrzynią Polski w match racingu i ich taktyka nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia. Dobrze wystartowałyśmy i wygrałyśmy finałową rywalizację - stwierdziła Skrzypulec.

Teraz ten duet będzie jednak zmuszony na pewien czas się rozstać.- W środę mam w Starogardzie Gdańskim operację kontuzjowanego kolana. Ta przerwa dobrze nam jednak zrobi. Odświeżymy ciało, odświeżymy umysł, nadrobimy też zaległości na uczelni. A później postaramy zakwalifikować się na igrzyska w Tokio - dodała Mrózek Gliszczynska. Wśród mężczyzn zwyciężyli drudzy w klasyfikacji generalnej Maciej Sapiejka i Adam Krefft (SEJK Pogoń/WCSS).

Ubiegłoroczne niepowodzenie powetował sobie Piotr Kula, który odzyskał tytuł mistrza Polski w klasie Finn. Zawodnik GKŻ Gdańsk uczynił to w efektownym stylu wygrywając osiem z dziesięciu wyścigów. - W ostatnim postanowiłem pilnować aktualnego jeszcze złotego medalistę Mikołaja Lahna, który mógł mi jeszcze odebrać pierwsze miejsca. I ta taktyka okazała się słuszna. Co prawda dwa wyścigi, w których prowadziłem, zostały przerwane na pierwszej halsówce i w trzecim już tak dobrze nie wystartowałem, ale i tak dotarłem do mety przed moim najgroźniejszym rywalem. Generalnie jestem po tych regatach bardzo zadowolony. Rywalizowaliśmy w świetnych, ale wymagających warunkach i odzyskałem tytuł. Już szósty w mojej karierze - wyjaśnił Kula.

Skutecznym finiszem popisał się Łukasz Lesiński (YK Stal Gdynia), który w wyścigu finałowym zepchnął z najniższego stopnia podium Sebastiana Kalafarskiego (UKŻ Wiking Toruń).

W klasie Laser Radial najlepsza okazała się Tatiana Drozdowska, ale Białorusinka, która na igrzyskach w Rio de Janeiro zajęła 19. miejsce, nie liczyła się klasyfikacji MP. Dzięki ten tytuł przypadł Agacie Barwińskiej (MOS SSW Iława), która poprzednio triumfowała w 2013 roku. Druga była najlepsza w gronie juniorek Magdalena Kwaśna (ChKŻ Chojnice), a trzecia Anna Weinzieher (AZS UW Warszawa).

Z kolei w klasie Laser Standard po raz czwarty z rzędu wygrał Kacper Ziemiński (SEJK Pogoń), który wyprzedził Filipa Ciszkiewicza (MKŻ Arka Gdynia) i klubowego kolegę Tadeusza Kubiaka. - Rywale zrobili bardzo duży postęp. Widać, że ci młodzi zawodnicy mają spory potencjał i jeśli będą przykładać się do treningów, sporo mogą osiągnąć. Inna sprawa, że w tych regatach wystartowałem bez przygotowań, na świeżości. Po igrzyskach kompletnie nic nie robiłem, nie spojrzałem nawet na wodę - przyznał Ziemiński.

Konkurencji w klasie 49er nie mieli Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński (AZS AWFiS Gdańsk) - ósma ekipa igrzysk w Rio wygrała czwarty raz z kolei. W ostatnim wyścigu srebrny medal zapewnili sobie Przemysław Filipowicz i Jacek Piasecki (AZS AWFiS/SKŻ Ergo Hestia), a na trzecie miejsce spadli Dominik Buksak i Szymon Wierzbicki (SKŻ Ergo Hestia).

- Ponownie były to bardzo udane regaty. Udało się rozegrać prawie komplet wyścigów i pomimo niekorzystnych prognoz przeprowadziliśmy w niedzielę wszystkie wyścigi medalowe. Warunki powinny zadowolić zawodników, bo podczas tych regat mieliśmy cały przekrój wiatrów. Z tego względu w mistrzostwach nie było przypadku. Żeglarze, którzy stanęli na podium, to absolutna czołówka. Prawie w komplecie triumfowali olimpijczycy, co nie znaczy, że rywale nie deptali im po piętach. Chciałbym też podkreślić sprawną pracę ekip sędziowskiej oraz technicznej, a także staranną oprawę zawodów. To również zasługa naszych sprawdzonych partnerów i sponsorów, Ministerstwa Sportu i Turystyki, firm Energa S.A. i Volvo Car Poland oraz Narodowego Centrum Żeglarstwa AWFiS Gdańsk, AZS Centralnego Ośrodka Sportu Akademickiego Gdańsk oraz miasta Gdańsk - podsumował wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego ds. sportu Tomasz Chamera.











Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |